wtorek, 29 grudnia 2015

Jennifer L. Armentrout - Origin





Daemon zrobi wszystko, by odzyskać Katy.

Po udanej, lecz katastrofalnej w skutkach wyprawie
do Mount Weather, Daemon będzie musiał zmierzyć się z brutalną 
prawdą. Katy już nie ma. Została porwana. Odnalezienie jej jest teraz
jego głównym celem. Czy pozbędzie się każdego,
kto stanie mu na drodze? Bez problemu.
Czy zrówna  z ziemią cały świat, by ją odnaleźć? Bardzo chętnie.
Czy ich zdemaskuje? Z przyjemnością.

Katy musi tylko przeżyć.

Wśród wrogów, by się wydostać, Katy musi się przystosować.
W końcu nie wszystkie słowa grupy Daedalus brzmią jak szaleństwo.
Mimo to ich cele są przerażające. Kto tak naprawdę jest zły?
Daedalus? Ludzie? Czy może Luksjanie?

Razem stawią czoła wszystkiemu.

Jednak najbardziej niebezpiecznym wrogiem jest ten, 
kogo znają od zawsze. Gdy prawdą wyjdzie na jaw,
po której stronie staną Daemon i Katy?


Moja opinia: Najczęściej dzieje się tak, że im dalsza część, tym gorsza. Ta książka zadaje kłam podobnym stwierdzeniom. Co prawda do  jednej trzeciej książki Katy przebywa w niewoli, ale mimo to jesteśmy świadkami nowych, gwałtownych zwrotów akcji. Fabuła tej części jest znacznie bardziej skomplikowana niż poprzednich, ponieważ dowiadujemy się o wielu tajemniczych sprawach, z których tylko mała część wyjaśni się w tej części. Sekrety, nowe rasy i pomoc od najmniej oczekiwanych osób - to wszystko zawarte jest jedynie w tej części. Zachęcam do przeczytania! 

Ocena: 9/10

sobota, 12 grudnia 2015

Jennifer L. Armentrout - Opal




Po wszystkim co się stało, nie jestem już tą samą Katy.
I nie jestem pewna, jak to się skończy.
Gdy każdy krok ku prawdzie zbliża nas do tajemniczej
organizacji, odpowiedzialnej za torturowanie i testowanie
hybryd, zdaję sobie sprawę, że dobre zakończenie nie
istnieje. Śmierć kogoś bliskiego jest nadal świeża,
pomoc przybywa z najmniej spodziewanego źródła,
przyjaciele stają się dla nas śmiertelnym zagrożeniem,
ale my nie możemy zawrócić. Nawet jeśli wynik tego starcia
zniszczy nasze światy na zawsze.




Moja opinia: Dynamiczna, fascynująca i pochłaniająca! Idealny pożeracz czasu. Do tej pory jest najlepszą częścią z całej tej serii, ale przed nami jeszcze Origin i Opposition. Spodobała mi się tak bardzo, że udało mi się ją przeczytać w dwa dni. Jeżeli ktoś jest fanem pewnego rodzaju scen romantycznych, nie będzie się nudził. Jeśli jednak ktokolwiek (między innymi ja) opowiada się za wrażeniami nieco... innego pokroju, z łatwością dopatrzy się również tych drugich. Ja osobiście pokochałam ją ze względu na dreszczyk emocji, który towarzyszył mi w chwilach napięcia i tak dalej. Przykro mi, ale nie pałam szczególnie za opisywanymi detalami ,,cudownie wyrzeźbionej" męskiej klaty. A co do stopnia, w jakim irytuje czytelnika główna bohaterka - zmalał znacznie, można by w zasadzi powiedzieć, że znikł. Katy stała się bardziej rozważna i zaczęła korzystać z siły, jaką daje erudycja. Szkoda, że w tym wypadku na wiele się ona nie zda... Ale o tym dowiedzie się sami. Stanowczo i zdecydowanie, POLECAM!

Ocena: 8.5/10 

środa, 9 grudnia 2015

Jennifer L. Armentrout - Onyks




Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą
się, co potrafi Daemon i że łączy nas tajemnicza więź,
będzie po mnie i po nim. Do tego jeszcze jest ten nowy chłopak
 w szkole, który ma własną tajemnicę.
Wie, co mi się przydarzyło i chce pomóc, ale żeby mógł to
 zrobić, muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego
 z daleka. Tak jakby to w ogóle było możliwe.

Ale  wtedy wszystko się zmienia...

Widziałam kogoś, kto nie powinien żyć. I muszę o tym
 powiedzieć Daemonowi. Wiem, że on
 nie przestanie szukać, dopóki nie dotrze do prawdy.
Co się stało z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce
 Departament Obrony od nich i ode mnie? 

Nikt nie jest tym, na kogo wygląda.


Moja opinia: O ile to możliwe, bohaterka jest jeszcze bardziej irytująca, niż w pierwszej części. Ale nie zraźcie się do tej serii przez ten czynnik, warto przebrnąć przez ten wkurzający okres, podczas którego nie raz rzuciłam książką o ścianę. Tak więc emocje gwarantowane ;) Na początku książki waliłam się w czoło, zastanawiając się, jak nasza droga Kat (główna bohaterka) może się nie domyślać siatki kłamstw, w którą się wplątała. Koniec końców całkowicie zgłupiałam, a efekt podstępu zszokował nawet mnie. Ta część wydaje mi się być lepsza od poprzedniej, więc jeśli ktoś zasmakował w ,,Obsydianie", na pewno spodoba mu się też ,,Onyks". Polecam, jestem przekonana, że warto przeczytać.
Ocena: 8/10