sobota, 12 grudnia 2015

Jennifer L. Armentrout - Opal




Po wszystkim co się stało, nie jestem już tą samą Katy.
I nie jestem pewna, jak to się skończy.
Gdy każdy krok ku prawdzie zbliża nas do tajemniczej
organizacji, odpowiedzialnej za torturowanie i testowanie
hybryd, zdaję sobie sprawę, że dobre zakończenie nie
istnieje. Śmierć kogoś bliskiego jest nadal świeża,
pomoc przybywa z najmniej spodziewanego źródła,
przyjaciele stają się dla nas śmiertelnym zagrożeniem,
ale my nie możemy zawrócić. Nawet jeśli wynik tego starcia
zniszczy nasze światy na zawsze.




Moja opinia: Dynamiczna, fascynująca i pochłaniająca! Idealny pożeracz czasu. Do tej pory jest najlepszą częścią z całej tej serii, ale przed nami jeszcze Origin i Opposition. Spodobała mi się tak bardzo, że udało mi się ją przeczytać w dwa dni. Jeżeli ktoś jest fanem pewnego rodzaju scen romantycznych, nie będzie się nudził. Jeśli jednak ktokolwiek (między innymi ja) opowiada się za wrażeniami nieco... innego pokroju, z łatwością dopatrzy się również tych drugich. Ja osobiście pokochałam ją ze względu na dreszczyk emocji, który towarzyszył mi w chwilach napięcia i tak dalej. Przykro mi, ale nie pałam szczególnie za opisywanymi detalami ,,cudownie wyrzeźbionej" męskiej klaty. A co do stopnia, w jakim irytuje czytelnika główna bohaterka - zmalał znacznie, można by w zasadzi powiedzieć, że znikł. Katy stała się bardziej rozważna i zaczęła korzystać z siły, jaką daje erudycja. Szkoda, że w tym wypadku na wiele się ona nie zda... Ale o tym dowiedzie się sami. Stanowczo i zdecydowanie, POLECAM!

Ocena: 8.5/10 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz