środa, 9 grudnia 2015

Jennifer L. Armentrout - Onyks




Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą
się, co potrafi Daemon i że łączy nas tajemnicza więź,
będzie po mnie i po nim. Do tego jeszcze jest ten nowy chłopak
 w szkole, który ma własną tajemnicę.
Wie, co mi się przydarzyło i chce pomóc, ale żeby mógł to
 zrobić, muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego
 z daleka. Tak jakby to w ogóle było możliwe.

Ale  wtedy wszystko się zmienia...

Widziałam kogoś, kto nie powinien żyć. I muszę o tym
 powiedzieć Daemonowi. Wiem, że on
 nie przestanie szukać, dopóki nie dotrze do prawdy.
Co się stało z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce
 Departament Obrony od nich i ode mnie? 

Nikt nie jest tym, na kogo wygląda.


Moja opinia: O ile to możliwe, bohaterka jest jeszcze bardziej irytująca, niż w pierwszej części. Ale nie zraźcie się do tej serii przez ten czynnik, warto przebrnąć przez ten wkurzający okres, podczas którego nie raz rzuciłam książką o ścianę. Tak więc emocje gwarantowane ;) Na początku książki waliłam się w czoło, zastanawiając się, jak nasza droga Kat (główna bohaterka) może się nie domyślać siatki kłamstw, w którą się wplątała. Koniec końców całkowicie zgłupiałam, a efekt podstępu zszokował nawet mnie. Ta część wydaje mi się być lepsza od poprzedniej, więc jeśli ktoś zasmakował w ,,Obsydianie", na pewno spodoba mu się też ,,Onyks". Polecam, jestem przekonana, że warto przeczytać.
Ocena: 8/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz